Przepłynięcie przez podnośnię w Niederfinow to dla żeglarza chwila szczególna – bardziej przypominająca wejście do ogromnej stalowej windy niż klasyczne śluzowanie. Zamiast mozolnego pokonywania kolejnych komór śluzy, cały akwen z jednostkami unosi się lub opada o 36 metrów, oferując niezwykłe wrażenie uczestnictwa w inżynieryjnym spektaklu.
Dla wodniaków to miejsce jest dowodem na to, jak człowiek potrafił podporządkować sobie naturę, by połączyć drogi wodne i uczynić żeglugę bardziej dostępną. Gdy jacht spokojnie wpływa do ogromnej wanny podnośni, trudno oprzeć się refleksji, że uczestniczy się w czymś znacznie większym niż zwykły etap podróży.
Widok stalowej konstrukcji wyrastającej ponad lasy Brandenburgii robi ogromne wrażenie już z daleka, ale najciekawiej robi się wewnątrz – cisza, powolny ruch i świadomość, że razem z wodą oraz innymi jednostkami pokonuje się tak dużą wysokość.



